czwartek, 1 czerwca 2017

Pizza Chicken Curry (Kurczak Curry) - prosta jak konstrukcja cepa



   Bez bicia przyznaję się, że raz na jakiś czas zdarza mi się kupić gotową pizzę. Czasami po prostu nie chce mi się jej robić, Czasami nie mam czasu, a mam apetyt... bo co jak co, ale jeść to ja lubię :)) Jakiś czas temu (w ofercie jest od dawna, ale rzadko kupuję pizzę) w ręce wpadła mi pizza Guseppe Chicken Curry.

   Smakowała mi, i to bardzo. Pizze Guseppe to chyba jedyne kupne, które mi odpowiadają, i mówię to sama z siebie, bez współpracy z ową firmą :) no, kilka lat temu jeszcze czasami kupowałam Ristorante, też nie były złe, ale według mnie Guseppe jest lepsze.
   Ponieważ, jak wspomniałam wyżej, pizza przypadła mi do gustu, uważnie przyjrzałam się jej składnikom - tym widocznym. Nic wielkiego (niby): sos pomidorowy, ser, kukurydza, kurczak, szpinak.
   Stwierdziłam, że spokojnie można taką zrobić. W mojej wersji trzymamy się podstawowych składników. Niestety, skład produktu, który znalazłam pod tym linkiem oczywiście nie do końca mi odpowiada (ale w końcu to pizza mrożona). Pełno jest tam niepotrzebnych rzeczy, a co za tym idzie - zawiera dodatkowe kalorie - dla niektórych ich ilość jest bardzo istotna. Ja okroiłam ten skład, dość porządnie. I bezczelnie uważam, że mimo wszystko moja wersja, okrojona o pewne składowe chemiczne, jest lepsza :)
   Poza tym istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzieci nie zrzucą z wierzchu szpinaku, tylko zjedzą go jak należy ;) w końcu to pizza :)


   Przygotuj:
-  600-650g mąki pszennej typu 450 lub 500
-  około 400 ml ciepłej wody
-  15g świeżych drożdży lub 7g drożdży suszonych
-  płaska łyżeczka soli
-  płaska łyżeczka cukru
-  4 łyżki oliwy lub oleju
-  gęsty przecier pomidorowy (może być cały kartonik, później możemy go użyć jako sosu do podania pizzy)
-  świeżo zmielony czarny lub kolorowy pieprz
-  zioła prowansalskie
-  kilka kawałków (brykietów???;) mrożonego szpinaku
-  kukurydza (ilość wedle uznania)
-  spora pojedyncza pierś z kurczaka (albo dwie mniejsze)
-  ser żółty do posypania
-  ser mozarella
-  curry
-  imbir

   Z mąki, wody, drożdży, soli, cukru i oliwy przygotowujemy ciasto na pizzę. Po dokładny przepis proszę kliknąć TUTAJ albo zrobić po swojemu - nikt nie broni :)









   Pierś kurczaka kroimy w kostkę mniej więcej równej wielkości. Polewamy łyżką oleju i porządnie obsypujemy curry, imbiru zaś dajemy dosłownie dwie szczypty - ma wpółgrać, nie przytłaczać. Jeśli nie lubimy imbiru, nie dodajemy go. Mocno doprawione mięso starannie mieszamy i odstawiamy na minimum kwadrans. Smażymy (niekoniecznie na oleju, w końcu daliśmy go trochę do marynaty), a właściwie obsmażamy. Chodzi o to, by mięso było niedosmażone - później będziemy je dopiekać, a nie chcemy podeszwy glana albo drewniaka, tylko soczyste, mięciutkie mięsko ;)
 
   Przecier pomidorowy doprawiamy pieprzem i ziołami prowansalskimi. Podgrzewamy aż zacznie mocno pachnieć (nie śmierdzieć spalenizną, nie przesadzamy z tym podgrzewaniem), zdejmujemy z ognia i studzimy.
   Ciasto rozciągamy w kształt koła, przekładamy na posmarowaną odrobiną oleju blachę i rozprowadzamy na nim nasz sos.
   Blachę z ciastem wrzucamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na 10 minut.


   Podpieczony spód posypujemy serem, kukurydzą, układamy na nim rozmrożony szpinak i kurczaka. Dopiekamy kolejne 5-10minut nie zmieniając temperatury, aż ser się rozpuści. W tym czasie kurczak spokojnie dojdzie.
   Podajemy z resztą sosu pomidorowego (jeśli jeszcze mamy) i sosem czosnkowym - na przykład takim uniwersalnym, równie prostym w przygotowaniu.



   Mówiłam, że łatwizna?? ;)