niedziela, 18 lutego 2018

Tradycyjne pierogi z kapustą i grzybami



   Dziś proponuję tradycyjne pierogi z kapustą i grzybami. Niektórzy lubią, gdy grzybów jest w takich pierogach mniej, ja lubię akurat więcej grzybów, więc zwykle daję ich sporo.
   Do swoich pierogów użyłam ususzonych jeszcze wczesną jesienią prawdziwków. W ogóle rok był bardzo prawdziwkowy, więc moje gotowanie z grzybami jest ''na bogato'', bo więcej mam suszonych borowików niż innych grzybów :)
   Moje pierogi z kapustą i grzybami zwykle są suto doprawione ziołami, więc ich smak jest nieziemski :)
   Te pierogi podałam z okraską z cebulki na oleju, ponieważ stanowiły obiad na Środę Popielcową. Ale okraska z cebulki zawsze jest spoko :)

piątek, 16 lutego 2018

Jak zrobić ciasto na pierogi bez jajek?




   Pierogi uwielbiam, są moją ogromną miłością i chyba nie ma takich, których bym nie lubiła (no, może tylko z owocami, nie mogę się do nich przekonać ;)).
   Są przeróżne farsze do pierogów (w tym momencie obiecuję Wam uroczyście, że będę dodawała więcej przepisów na pierogi i ciasto). Ciasto do nich też można zrobić na różne sposoby, niekoniecznie musi być z jajkiem.
   Jednym z częściej spotykanych rodzajów ciasta pierogowego jest to bez jajek. Powiem szczerze, że chyba nawet wolę je od tego tradycyjnego z jajkiem. Łatwo się je robi, jest bardzo delikatne, aksamitne i zupełnie inaczej poddaje się obróbce. Polecam!

czwartek, 15 lutego 2018

Ciasto Balowe






   Zeszycik mojej Mamy jest prawdziwą skarbnicą - tam też znalazłam przepis na to ciasto. Jest naprawdę obłędne! Choć jego zrobienie wymaga trochę czasu, naprawdę warto, bo efekt jest po prostu nieziemski! Biszkopt przełożony delikatną, puszystą masą budyniową, słodka masa krówkowa, do tego słone krakersy... Ufff.. :)

wtorek, 13 lutego 2018

Sałatka śledziowa z groszkiem i marchewką






   Sałatka śledziowa, jakiej nikt się nie oprze - dość tradycyjna, z ziemniaczkami, marchewką, groszkiem. U mnie w domu często robi się podobną, ale z buraczkami. Ja dziś pominęłam te odwieczne buraczki. Nie mówię, że z buraczkami jest niedobra, wręcz przeciwnie - jest pyszna :) Przepis podpatrzyłam na tej stronie i troszeczkę przerobiłam pod swoje gusta.
   A tak w ogóle... dopiero się zorientowałam, że na moim blogu jest tylko jedna sałatka śledziowa... Czas więc szybko to nadrobić :)
   Taka sałatka sprawdzi się idealnie na nadchodzącą Środę Popielcową :)

poniedziałek, 12 lutego 2018

Pikantny sos do kopytek



   Większość ludzi lubi kopytka. Ja osobiście najbardziej lubię jeść je odsmażane, albo zwyczajnie z mlekiem i skwareczkami - taki smak dzieciństwa, do którego chętnie wracam, kiedy mogę :) Jednak można też spróbować podać je inaczej. Przygotowałam do nich sos trochę wzorowany na gulaszu, który jednak przygotowuje się znacznie szybciej. Jest dość pikantny i lekko kwaskowaty. Zagęściłam go odrobiną mąki i uwielbianym przeze mnie żółtym serem :) Jest pycha!!!!

niedziela, 11 lutego 2018

Dietetyczna szarlotka na mące razowej



   Nigdzie nie jest powiedziane, że podczas diety musimy koniecznie rezygnować z ulubionych potraw i deserów. Jak dla mnie odmawianie sobie wszystkiego to totalna głupota, średniowiecze jakiś czas temu minęło, moda na emo chyba też, a wraz z nimi boom na umartwianie się...
   Wiele potraw da się przyrządzić w zdrowszej, mniej kalorycznej, a równie smacznej wersji. Zresztą nie oszukujmy się, ale to też nie zawsze jest konieczne. Nie jemy ciasta codziennie, tak samo jak nie codziennie mamy na obiad schabowe, mielone czy gołąbki :) Tak samo od kawałka szarlotki raz na jakiś czas czy łyżeczki masła do przygotowania potrawy, od jednej porcji nikt nie utył nagle pięć kilo...
   Przepis podpatrzyłam u Justyny z bloga Nastoletnie Wypiekanie. Przygotowałam z nieco większej porcji, do nadzienia dodałam odrobinkę miodu i w myśl powyższej własnej zasady, posypałam lekko cukrem pudrem. Od łyżeczki miodu i odrobinki cukru nikt nie utył :)
   P.S.: Jest to kolejne ciasto, do którego przygotowania zapaliła się moja córeczka, a mi przypadła tylko obsługa piekarnika i kuchenki :)

sobota, 10 lutego 2018

Kopytka jak u babci




   Były już kluski śląskie, to dziś zrobimy sobie kopytka. Takie, jak kiedyś jadło się u Babci. Można podać je do gulaszu z indyka czy jakiegokolwiek innego, do wyśmienitej goloneczki, a można jeść po prostu jako samodzielne danie, z mlekiem, okraszone smalczykiem i skwareczkami - powiem Wam, że właśnie takie lubię najbardziej - z mleczkiem i skwarkami, albo po prostu odsmażane ;)