wtorek, 15 listopada 2016

Napoleonki bez pieczenia



   Kolejna propozycja ciasta szybkiego, nie wymagającego super umiejętności ani pieczenia, a przy tym smacznego i cieszącego się dużym powodzeniem.
   Kiedy byłam mała, w moim domu takie napoleonki robiło się bardzo często, do tego stopnia, że wszystkim wyszły bokiem ;) i nie pojawiały się przez kilkanaście (!!!) lat... jednak jakiś czas temu przeglądając przepisy swojej Mamy, natknęłam się właśnie na ten mój mały koszmarek dzieciństwa :)) Po krótkim zastanowieniu uznałam, że wcale nie było to takie złe... a zniknęło z naszego menu na dobre kilkanaście lat, ponieważ pojawiało się zbyt często...
   Ciasto na krakersach. Błyskawiczne. Ze słodką, waniliowo-śmietankową masą (do przygotowania dosłownie w kilka minut). Na wierzchu cukier puder... Słone krakersy podbijające słodycz masy... eee tam, nie jest to takie straszne ani głupie ;) to naprawdę smaczny deser, tylko nie róbcie go, błagam, nie wiem jak często :D przepis pochodzi z ''magicznego kajeciku'' mojej Mamy :)




   Przygotuj:
-  5 szklanek mleka
-  1 torebkę budyniu śmietankowego
-  4 żółtka
-  1 szklankę cukru
-  1 szklankę mąki
-  1 kostkę masła lub margaryny
-  2 łyżeczki cukru waniliowego/ aromat waniliowy
-  krakersy do przełożenia


   Dno formy wykładamy krakersami.











   4 szklanki mleka zagotowujemy z cukrem, cukrem waniliowym i masłem.








   Pozostałe zimne mleko mieszamy z mąką, budyniem i żółtkami.









   Wlewamy do gotującego się mleka. Ciągle mieszając, gotujemy aż masa zgęstnieje (dość szybko).








   Krakersy wyłożone do formy zalewamy gorącym kremem. Lekko równamy i wykładamy drugą warstwę krakersów. Po wierzchu posypujemy cukrem pudrem i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Po kilku godzinach krakersy zmiękną, a wszystkie smaki przenikną się wzajemnie.













Smacznego!!!!