wtorek, 26 marca 2019

Jogurtowy kurczak curry z cebulą - dieta Dukana, faza II



   Jest to kolejne danie z zastosowaniem na diecie Dukana, na 2 fazę, gdzie możemy łączyć białka z warzywami. Jogurtowy kurczak curry pieczony z cebulą jest tak obłędnie smaczny, że od razu radzę robić go więcej, bo to kolejne danie, które domownicy będą Ci podbierać :D mój mąż co prawda wpadł w czarną rozpacz, gdy zobaczył że zdjęłam skórkę, ale efekt końcowy tak mu posmakował, że sobie dokładał - a on nie jest na diecie, więc o czymś to świadczy ;)
   Nadmienię jeszcze, że ta cebula po zapieczeniu jest tak niesamowicie smaczna, że chyba któregoś dnia upiekę ją w takiej marynacie jako szybkie samodzielne danie ;)
   To danie jest dowodem na to, że bycie na diecie odchudzającej nie oznacza, że mamy jeść nudno, jałowo, mało i bez smaku :)

czwartek, 7 marca 2019

Kotlety mielone w wersji odchudzonej - dieta Dukana, faza II, III, IV



   Jestem osobą, która ceni sobie tradycyjną kuchnię. Oczywiście, nie pogardzę również daniami wegetariańskimi i kuchnią wegańską, które również mają nam wiele do zaoferowania.
   Będąc na diecie Dukana staram się przerabiać dania tradycyjne na te zgodne z dietą. Niektóre wychodzą niemal identyczne, inne zaś są zupełnie inne, ale na pewno ta dieta uczy kreatywności w przygotowywaniu posiłków, ponieważ nie jest to dieta na dwa miesiące :)
   Powiem szczerze, że te kotlety zrobiłam, kiedy wpadłam w Biedronce na promocję mięsa mielonego, które na dodatek miało świetny skład i bardzo dobry poziom tłuszczu. Złapałam więc kilka opakowań, a potem głowiłam się, co z tego zrobić :D także, Biedronko, dzięki za promocję na mięso mielone :D
   Odnośnie tych kotletów smakują bardzo dobrze. Są aromatyczne, soczyste, mięciutkie i mają wszystko czego im potrzeba. Skłonna jestem stwierdzić bez grama przesady, że są one lepsze od oryginału. Kiedy już skończę dietę, raczej nie będę robiła kotletów z bułką... chyba że rodzinka zamówi :) ale te mi podjadali i choć na diecie nie są, mówili że bardzo dobre :)

wtorek, 26 lutego 2019

Gołąbki z kurczakiem i pieczarkami w sosie pomidorowym - dieta Dukana, faza II



   Dziś propozycja jednego z moich ulubionych dań, tym razem w wersji bez tłuszczu i bez zagęszczania sosu mąką oraz bez ryżu. Nie oznacza to jednak, że te gołąbki są niesmaczne - wręcz przeciwnie! Smakują bardzo ciekawie, a kurczak i pieczarki z otrębami owsianymi doprawione sporą ilością ziół są strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o kompozycję smakową. Są naprawdę przepyszne i szybkie w przygotowaniu. Polecam, jeśli macie ochotę na gołąbki, ale z drugiej strony znudziły się Wam te klasyczne z ryżem. U mnie przyjęły się naprawdę dobrze, więc muszę zacząć robić większe porcje ;) to jedno z tych dań, które inni domownicy na bank będą Wam podbierać ;)

wtorek, 19 lutego 2019

Klopsiki rybne gotowane na parze z sosem pieczarkowo-koperkowym - dieta Dukana, faza II



   Dziś przedstawiam leciutkie i bardzo smaczne rybne klopsiki, w delikatnym i aromatycznym sosie. Dzięki gotowaniu na parze ryba nie traci swoich właściwości, do tego klopsiki zachowują piękny wygląd i żywe kolory - nie są takie smutno blade :)
   Ten przepis spokojnie możemy zastosować, będąc na diecie Dukana - idealny na 2 fazę.
   Przepis podpatrzyłam u Pauliny na kotlet.tv i nieco zmodyfikowałam pod siebie.

czwartek, 14 lutego 2019

sobota, 2 lutego 2019

Spaghetti z klopsikami z tofu


   Jeśli ktoś jest miłośnikiem spaghetti z klopsikami, to taka wersja też mu posmakuje. Oczywiście klopsiki z tofu nie smakują identycznie jak te mięsne - tu nie ma co się oszukiwać - ale są naprawdę bardzo smaczne :)
   Przepis ten na początku swojej wegetariańsko-wegańskiej drogi znalazłam u niezastąpionej Marty Dymek :) ja robię go jednak w mniejszej ilości, bo tyle co jest w oryginale, nie zjadłabym przez tydzień :)

piątek, 21 grudnia 2018

Boczniaki po kaszubsku, czyli wege śledzie :)



   Jak wiadomo, są wśród nas osoby, które z różnych powodów nie jedzą mięsa. Nie chcą, nie mogą... ich sprawa. Sama jakiś czas temu zasiliłam ich grono, jedząc mięso lub ryby od wielkiego dzwonu, jak naprawdę już nie mam wyjścia. Ale wypadałoby jednak, żeby mogli coś zjeść w Wigilię poza barszczykiem ;)
   Niektórzy twierdzą, że przecież ''ryba to nie mięso''. No to ja się pytam, na jakim krzaku w takim razie rośnie ryba, albo czy sieje się nasionka do ziemi, podlewa i z nich wyrasta sobie elegancka rybka? Jak dla mnie coś, co miało głowę, oczy, oddychało, robiło kupkę i w jakiś sposób się rozmnażało to jednak mięso.
   Moja córka za to wymyśliła nazwę dla krzaka, na którym rośnie ryba: ryborost :D
   Dlatego dziś wychodzę do Was z propozycją obłędnie smacznych, pachnących i aromatycznych boczniaków po kaszubsku, które Wasi bliscy na pewno będą z apetytem podjadać. Są naprawdę dobre! U mnie pierwsza porcja już zniknęła i musiałam zrobić drugą ;)