piątek, 13 maja 2016

Zupa jarzynowa najprostsza



   Tę zupę wielu z nas na pewno pamięta z dzieciństwa. Gotowała ją mama, babcia, ciocia, każda robiła to najlepiej :) ile jest domów, tyle jest przepisów na tę zupę. Są jej różne warianty: na wywarze mięsnym, warzywnym, z fasolą, serkami... Bez względu na to, jakich warzyw użyjemy, smak będzie nieziemski. Do tego zupę robi się szybko, więc jest idealnym daniem na weekend. W końcu nie każdy lubi sterczeć cały dzień w kuchni.



   Przyznam się, że trochę się nad tą zupą zastanawiałam. Czy jest sen gotować zwykłą jarzynową? Taką normalną zupę, wręcz pospolitą? Po bardzo krótkim namyśle uznałam, że sens jest. I to ogromny. Bo w końcu to właśnie w prostocie tkwi siła i smak tego dania. Dlaczego tak chętnie wracamy wspomnieniami do lat dziecięcych/szczenięcych i od razu czujemy smak oraz zapach jakiegoś dania, które przygotowała mama bądź babcia? Odpowiedź jest banalna: bo smak tkwił w prostocie. Nie było zbędnego kombinowania i ulepszania potraw na siłę (co nie znaczy, że nie lubię sobie poeksperymentować;))... Wobec czego przygotowałam właśnie taką jarzynową: bez kombinowania, bez eksperymentów, najprostszą, z tego co akurat było w lodówce i zamrażarce.
   Ponieważ troszkę już sobie poględziłam, przejdźmy do rzeczy...


   Przygotuj:
-  kawałek kości z mięsem, np. porcja surowego żebra
-  2-3 liście laurowe
-  2 kulki ziela angielskiego
-  1 dużą lub 2 mniejsze cebule
-  1 dużą pietruszkę
-  1 dużą marchewkę
-  1 średni słoiczek przecieru pomidorowego lub 1 łyżka koncentratu
-  2 garści fasolki szparagowej
-  2 garści mrożonych różyczek kalafiora
-  2 garści mrożonych różyczek brokuła
-  kilka główek brukselki
-  garść mrożonego groszku (można z marchewką)
-  2 garści makaronu (np. świderki)
-  kilka ziemniaków
-  tłuszcz do smażenia
-  sól
-  pieprz
-  szczypiorek
-  natka pietruszki
-  opcjonalnie śmietana 12-18% do zabielenia zupy

   Do garnka wrzucamy kość, liście laurowe i ziele angielskie. Lekko solimy i zalewamy 1,5-2l wody. Gotujemy do momentu, aż mięso będzie miękkie. Nie musimy gotować na super wolnym ogniu, to nie rosół :) Robiąc jarzynową, tzw ''gnata'' gotuję 30-45min od zagotowania.





   Cebulkę kroimy w kostkę i szklimy na oleju lub smalcu.









   Marchewkę i pietruszkę ścieramy na grubszych oczkach tarki i dodajemy do zeszklonej cebulki. Dusimy razem około 10-15 minut.








   Podsmażone jarzyny dodajemy do wywaru.
   Dosypujemy kalafior, brokuł, brukselkę, fasolkę szparagową i groszek (ewentualnie z marchewką). Dodajemy przecier lub koncentrat pomidorowy i zagotowujemy.
   Gotujemy 5-10 minut.





   Po tym czasie dodajemy do zupy pokrojone ziemniaki i makaron.









   Gotujemy do momentu, aż staną się miękkie.
   Wtedy dodajemy szczypiorek.
   Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
   Gotujemy razem jeszcze około 5 minut.
   Podajemy ozdobione kleksem śmietany, posypane natką pietruszki i ewentualnie udekorowane listkiem świeżej bazylii.
 









Smacznego!!!!